Sitemap

Pomimo tego, że jest to jedna z najszybszych chorób wirusowych identyfikowanych i leczonych przez naukowców, wirusowe zapalenie wątroby typu C pozostaje przeoczane i niedodiagnozowane, co grozi milionom istnień.Nasz najnowszy odcinek In Conversation, poświęcony Światowemu Dniu Zapalenia Wątroby, przygląda się osi czasu, w jaki sposób ewoluowały badania nad tą chorobą wirusową, jednocześnie odnosząc się do piętna związanego z nieznanym i omawiając kroki, które należy podjąć, aby przyszłość była wolna od wirusowego zapalenia wątroby typu C.

Wirusowe zapalenie wątroby typu C to choroba wirusowa przenoszona przez krew, która z czasem postępuje powoli.Chociaż jest uleczalna, jeśli nie jest leczona, może uszkodzić wątrobę, prowadząc do marskości i raka wątrobowokomórkowego (HCC), rodzaju raka wątroby.

Według Światowej Organizacji Zdrowia szacunkowo58 milionówludzie cierpią na przewlekłe zapalenie wątroby typu C, a kolejne 1,5 miliona osób zaraża się każdego roku.

Jednak zaledwie kilka dekad temu wirus ten był bezimienny.

Do 1989 roku naukowcy nazywali to zapaleniem wątroby typu nie-A, nie-B.W tym samym roku naukowcom udało się zidentyfikować i wyizolować sprawcę tej choroby, nazywając ją wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV).

Wiele jeszcze nie zostało odkryte na temat tego wirusa i początkowo uważano, że wpływa on tylko na wątrobę.Największe nieporozumienie pochodziło również z przekonania, że ​​wszystko, co ma związek z wątrobą, ma związek z alkoholem.

„Niewiele osób rozumie, że choroba wątroby jest schorzeniem niejednorodnym. Większość ludzi zakłada, że ​​każdy, kto ma coś nie tak z wątrobą, pije. Tak więc choroba wątroby w świadomości społeczeństwa koncentruje się na alkoholu, a wirusowe zapalenie wątroby i inne przyczyny uszkodzenia wątroby są bardzo słabo poznane” – powiedział prof.Graham Foster, profesor hepatologii na Queen Mary University of London.

Goście podcastu wysłuchali vox popu prowadzonego na ulicach Londynu.Osoby, z którymi przeprowadzono wywiady, były bardzo niepewne, czym było zapalenie wątroby:

„…Niewiele o tym wiem, żeby być uczciwym. Jest w wątrobie, prawda?

Dla Rachel Halford nie jest to niestety w najmniejszym stopniu zaskakujące, ponieważ nawet jej pracownicy służby zdrowia niewiele o tym wiedzieli, kiedy była leczona.

W 1998 roku zdiagnozowano u niej wirusowe zapalenie wątroby typu C.

„Było to w momencie, gdy miałem historię nadużywania substancji od ponad 22 lat, kiedy tak naprawdę moje życie się zderzyło, zdecydowałem lub byłem zmuszony zrezygnować z używania narkotyków. A kiedy przestałem, podjąłem decyzję o przeprowadzeniu [testu]”.

Rachel powiedziała, że ​​w tym czasie jej głównym zmartwieniem był HIV, a wirusowe zapalenie wątroby typu C „naprawdę jej nie przeszkadzało”.Jednak gdy wynik testu na wirusowe zapalenie wątroby typu C był pozytywny, pielęgniarka zapewniła ją, że nie jest to wyrok śmierci.

„W rzeczywistości, kiedy pielęgniarka powiedziała mi, że powiedziała: „Jesteś pewny, że nie masz HIV, ale masz zapalenie wątroby typu C i nie martw się, najpierw umrzesz na coś innego”.
— Rachel Halford

Niegdyś pacjentka z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, Rachel jest obecnie dyrektorem naczelnym Hepatitis C Trust, organizacji pozarządowej, w której pracuje 120 osób, które wszyscy chorowały na wirusowe zapalenie wątroby typu C, a teraz współpracują z klientami na zasadach peer-to-peer, aby zmniejszyć zapalenie wątroby typu C i jego konsekwencje.

Aby zapoznać się z pełną historią Rachel, staraniami o usunięcie piętna związanego z wirusowym zapaleniem wątroby typu C i użytkownikami narkotyków, a także więcej o tym, co przyniesie przyszłość w leczeniu wirusowego zapalenia wątroby typu C, możesz posłuchać naszego podcastu w całości poniżej lub na preferowanej platformie streamingowej.

Wieloaspektowa choroba ogólnoustrojowa

W następnych miesiącach Rachel poddała się kilku zabiegom lekami, które były wówczas dostępne.Wywołały one jednak wiele skutków ubocznych u Rachel, w tym nudności, wymioty i biegunkę.

Jednak gdy leczenie usunęło wirusa, zdała sobie sprawę, że jej swędząca skóra, objawy drażliwego jelita i mgła mózgowa nie były spowodowane używaniem narkotyków, ale samym wirusowym zapaleniem wątroby typu C.

„[Zauważyłem], że miałem wiele naprawdę dziwnych objawów, których nie byłem pewien, czy były one konsekwencją zapalenia wątroby typu C, czy też [były] tym, co zrobiłem z własnym ciałem poprzez intensywne używanie narkotyków. Nogi bardzo by puchły, swędziałaby mnie skóra, bardzo łatwo bym się siniaczył. I zawsze miałam problemy z żołądkiem” – powiedziała.

W przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu C po latach „milczenia” często zdarza się, że pacjenci doświadczają „mnóstwa objawów dokładnie takich, jakie opisała Rachel”, powiedział prof.Pielęgnować.

„[Jeśli] siedzisz w klinice i widzisz ludzi z wirusowym zapaleniem wątroby typu C i B, uderza cię to, jak chorzy są ludzie z wirusowym zapaleniem wątroby typu C. A to mówi nam, że nie jest to związane ze stanem zapalnym w wątrobie. Dzieje się coś jeszcze – powiedział.

Jest to jeden z obszarów badań związanych z diagnostyką i leczeniem wirusowego zapalenia wątroby typu C, na którym skoncentrowano się w ostatnich latach.Naukowcy odkryli wpływ choroby wirusowej, takiej jak wirusowe zapalenie wątroby typu C, na inne narządy i układy w organizmie.

Jeden konkretny organ tomózg.

„Bardzo jasne jest, że osoby z wirusowym zapaleniem wątroby typu C mają nieco nieprawidłową spektroskopię rezonansu magnetycznego w mózgu. Tak więc, jeśli przyjrzysz się bardzo uważnie, tkance mózgowej osób z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, jest to trochę nienormalne w dość niespecyficzny sposób. Wiemy, że ludzie mają zwiększoną męczliwość, kiepskie czasy rekonwalescencji” – powiedział prof.Pielęgnować.

Powiedział również, że inne objawy, których doświadczają pacjenci, takie jak bóle jelita drażliwego, mięśni i stawów, są również spowodowane wirusem i jego wpływem na układ odpornościowy.

„[WZW C] jest bardzo silną infekcją, która wywołuje różnego rodzaju reakcje immunologiczne i prowadzi do mnóstwa objawów” – powiedział, dodając, że pacjenci często zgłaszają, że „wyczuwają wirusa w swoim systemie”.

„Pacjenci przyjdą do mojej kliniki i powiedzą:„ Wiem, że wirus zniknął, czuję się lepiej. [Ja] po prostu czuję różnicę”. A u tych bardzo, bardzo niewielu pacjentów, którzy mają nawrót i wirus powraca, ludzie przychodzą do kliniki i mówią: „Wiem, że wrócił”. Oni bardzo dobrze zdają sobie sprawę z tego, jak niszczycielskie to może być” – powiedział.

Rachel powiedziała, że ​​dokładnie wie, jakie to uczucie:

„[W] 2007 roku mój szpital skontaktował się ze mną, aby uzyskać dostęp do leczenia, i tak się stało. Przeprowadziłem starą terapię, która już nie istnieje – interferon i rybawiryna”.

Powiedziała, że ​​nigdy nie wiązała mgły mózgowej i objawów poznawczych, których doświadczała z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, dopóki nie otrzymała leczenia przez rok.

„[A] Po roku leczenia interferonem, kiedy w końcu usunąłem wirusa, różnica w moich funkcjach poznawczych była ogromna. Moja pamięć była niesamowita. Nie miałam pojęcia, że ​​wirusowe zapalenie wątroby typu C tak wpłynęło na mój mózg. Ludzie nazywają to zamglonym mózgiem, ponieważ wszystko po prostu nie jest w porządku”.
— Rachel Halford

Ten aspekt zapalenia wątroby typu C – objawy, takie jak mgła mózgowa, problemy z jelitami i unikanie odporności – również przypomina długi COVID.prof.Foster powiedział, że badania nad długotrwałym COVID pomogły podważyć wiele założeń dotyczących zapalenia wątroby typu C.

„Wiele osób bardzo lekceważyło objawy. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy opublikowaliśmy kilka lat temu artykuł na temat objawów związanych z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, sporo osób rozmawiało ze mną i mówiło: „Gadzisz bzdury. Przychodzą do ciebie, ponieważ są zmęczeni”. Myślę, że to nastawienie się zmieniło, a COVID-19 ogromnie w tym pomógł” – powiedział.

Leczenie: wtedy vs. teraz

Ponieważ niewiele wiadomo o tej chorobie aż do kilku lat przed jej diagnozą, Rachel miała szczęście uzyskać informacje o genotypie zapalenia wątroby typu C, które miała dzięki szybkim postępom w badaniach nad tą chorobą.

„Wirus zapalenia wątroby typu C był prawdopodobnie pierwszym lub jednym z wcześniejszych wirusów zaatakowanych genetycznie. I to był właściwy wirus we właściwym czasie, ponieważ mieliśmy sekwencjonowanie genomu, ale nie mogliśmy zrobić bardzo długich fragmentów DNA. [H]epatitis C ma tylko około 10 000 zasad długości, co mieściło się w zakresie technologii sekwencjonowania.”prof.powiedział Foster.

Powiedział, że Peter Simmonds w Szkocji był jednym z kierowcówanaliza genetyczna zapalenia wątroby typu C, uznając, że istniały różne szczepy i pochodziły z różnych obszarów geograficznych.

Pomogło to w opracowaniu ratujących życie terapii zapalenia wątroby typu C.

Niewiele jest osób, które mogą usunąć wirusa zapalenia wątroby typu C ze swojego organizmu bez pomocy leków.Dlatego kluczowe znaczenie miały badania dotyczące leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C.

„Istnieje szczególna mutacja w genie zwanymIL 28. To wydaje się predysponować [ludzi] do wyleczenia zapalenia wątroby typu C.Tak więc, chociaż wirus może uzyskać około 80% ludzkiej odporności, jest garstka ludzi, którym udało się uniknąć obrony wirusa i mogą się tam dostać i zabić” – powiedział prof.Pielęgnować.

Pierwszą i przez jakiś czas jedyną metodą leczenia, która uzyskała zgodę na leczenie zapalenia wątroby typu C, był interferon.Pojawił się w postaci zastrzyków zwanych rekombinowanym interferonem alfa (IFNa) opartym na białku wytwarzanym przez układ odpornościowy, które zwalcza infekcje i inne choroby.

Leczenie było nie tylko niezwykle długie – trwało tak długo, jak48 tygodni—ale był też w dużej mierze nieskuteczny, tylko pomagałtrzecipacjentów.Ponadto spowodowało wiele skutków ubocznych, które skłoniły pacjentów do rzucenia palenia w połowie.

Zmniejszenie skutków ubocznych

Wkrótce potem, w połowie lat 90., naukowcy próbowali dodawać do mieszanki różne leki, takie jak:lek przeciwwirusowy rybawiryna (RBV).

„Kiedy zacząłem leczyć pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, używaliśmy interferonu – cytokiny do wstrzykiwań. [T]to naprawdę miało mnóstwo skutków ubocznych i wyleczyło około 10 do 20% pacjentów. Szybko stwierdziliśmy, że jeśli dodamy do niego drugi lek, rybawirynę, podwoi to odsetek odpowiedzi do prawie 40%”prof.Przypomniał sobie Foster.

Jednak to sprzężenie oznaczało również więcej skutków ubocznych.Różne genotypy wirusa zapalenia wątroby typu C również wydawały się różnie reagować na tę kombinację.

W kolejnych latach naukowcy badali różne inne leki, które zawierały inhibitory proteazy (PI).

„Tak więc skupiono się na znalezieniu lepszego leczenia dla genotypu pierwszego [który nie był tak wrażliwy na interferon i rybowirynę]. A to doprowadziło do powstania kolejnej generacji leków opartych na tabletkach, inhibitorów proteazy” – powiedział prof.Pielęgnować.

Jednak zostały one również porzucone ze względu na skutki uboczne i interakcje z innymi lekami.

Przełom, zdaniem prof.Foster pojawił się, gdy niemiecki lekarz Ralfa BartenSchlagera stał się „pierwszą osobą, która złamała replikację wirusa zapalenia wątroby typu C i umieściła ją w domenie publicznej” poprzez hodowlę wirusa zapalenia wątroby typu C w laboratorium.Idąc w jego ślady, różni naukowcy, tacy jak laureat Nagrody Nobla Charlie Rice, podjęli badania i wprowadzili ulepszenia.

„Kiedyś firmy farmaceutyczne otrzymały model replikacji. Przetestowali swoje biblioteki leków, wymyślili molekuły i weszli na rynek, a my pozbyliśmy się interferonu” – powiedział.

Pod koniec 2010 roku naukowcy opracowali kilka terapii lekowych o niskim profilu skutków ubocznych i wysokim wskaźniku wyleczeń.Jednym z nich był na przykład sofosbuwir / welpataswir / woksylaprewir (Vosevi), który uzyskał aprobatę Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) w 2017 r. i sprawił, że HCV był niewykrywalny w96-97%krwi pacjentów.

Przyszłe zagrożenie: Cicha progresja

Chociaż świadomość dotycząca wirusowego zapalenia wątroby typu C wzrasta, wciąż pozostaje wiele do zrobienia, aby edukować opinię publiczną.Dotychczasowe wysiłki koncentrowały się na dokładnych informacjach i zachęcaniu do szeroko zakrojonych testów.

„Bardzo mnie smuci, że istnieje taki brak świadomości” — powiedziała Rachel.W dzisiejszych czasach, chociaż istnieje większa świadomość, która nieznacznie zmniejsza piętno wokół niej, „ostatecznie jest to naprawdę napiętnowana choroba”.

„[K]iedy zdiagnozowano mnie, jeśli poszedłem do dentysty, musiałem być ostatnią osobą na liście, ponieważ nikt [nie wiedział] o zapaleniu wątroby i w zasadzie myśleli, że [jestem] brudny”.
— Rachel Halford

prof.Foster powiedział, że pomimo dramatycznego spadku liczby przypadków zapalenia wątroby typu C w Wielkiej Brytanii, w USA liczba osób z wirusowym zapaleniem wątroby typu C wciąż rośnie, szczególnie wśród młodych ludzi.W tym sensie obecne praktyki i postawy wobec osób zażywających narkotyki będą musiały ulec zmianie.

„Obawiam się, że ci młodzi ludzie rozprzestrzeniają wirusa. A wiele młodych kobiet zaraża swoje dzieci. Tak więc amerykańskie podejście do wymiany igieł, które ma na celu kryminalizację używania narkotyków, naprawdę nie zadziałało. [I] bardzo ważne jest, abyśmy powtarzali przesłanie, że wirusowe zapalenie wątroby typu C jest chorobą, której można zapobiegać, pod warunkiem, że uczynisz narkomanów częścią społeczeństwa, w którym żyjemy, zapewnisz im sprzęt, którego potrzebują, a wirusowe zapalenie wątroby typu C po prostu zniknie”. powiedział.

„[W]kiedy przestajesz postrzegać kogoś jako użytkownika narkotyków i postrzegasz go jako osobę, która na tym etapie swojego życia zażywa narkotyki, świat się zmienia. I to naprawdę jest dla mnie tragedią, że nadal dyskryminujemy osoby zażywające narkotyki [jeśli chodzi o leczenie WZW typu C]”.
— prof.Graham Foster

Testowanie i wczesne wykrywanie, podobnie jak w przypadku wielu innych chorób, jest zatem szczególnie istotne w walce z wirusowym zapaleniem wątroby typu C.

„Wiemy, że wirusowe zapalenie wątroby typu C jest wirusem powoli postępującym pod względem uszkodzenia wątroby. Ale coraz wyraźniej widać, że po inkubacji wirusa przez około 20 lat wirus naprawdę zaczyna przyspieszać” – wyjaśnił prof.Pielęgnować.

Kilkadziesiąt lat po nieświadomym zakażeniu wielu pacjentów musi zmierzyć się z rzeczywistością nieodwracalnych uszkodzeń spowodowanych marskością lub rakiem wątroby.

„To, co zaczynamy widzieć, to pacjenci zakażeni 30-40 lat temu, którzy naprawdę mają problemy z marskością wątroby, z rakiem wątroby. Tragedia polega na tym, że jeśli wcześnie wykryjemy zapalenie wątroby typu C i wyeliminujemy wirusa, choroba wątroby przestaje postępować, a ryzyko raka znika. Ale kiedy wątroba już ma marskość, obawiam się, że ryzyko raka wątroby utrzymuje się nawet po usunięciu wirusa” – powiedział prof.Pielęgnować.

Wysiłki na rzecz eliminacji

prof.Foster podkreślił również, że eliminacja nie oznacza wstrzymania wszelkich wysiłków, aby z tym walczyć.

„[W]iedzieliśmy na przykład w przypadku COVID-19, że jeśli całkowicie zdejmiesz stopę z hamulca, wirus ponownie przejmie kontrolę. Myślę więc, że musimy podważyć nasze założenie, że eliminacja oznacza odejście i powiedzenie, że odchodzimy od dużej liczby zarażonych osób, które potrzebują ciągłej uwagi, do małej liczby, która potrzebuje trochę pomocy tu i tam” – powiedział .

Aktualne kampanie w Wielkiej Brytanii iStany Zjednoczone. Wzywamy tych, którzy w przeszłości stosowali narkotyki w iniekcjach – zwłaszcza tych 30-40 lat temu – do poddania się badaniom i leczeniu, zanim rozwinie się marskość wątroby.

„Myślę, że w Anglii jestem bardzo przekonany, że w ciągu najbliższych kilku lat, prawdopodobnie mniej niż więcej, przejdziemy z programu, w którym wirusowe zapalenie wątroby typu C jest poważnym problemem, na obszar, w którym jest to niewielki problem. Myślę, że eliminację definiuje się jako zmniejszenie wskaźnika infekcji poniżej poziomu, na którym stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego”.prof.powiedział Foster.

Dodał jednak: „Myślę, że to naprawdę ważne, abyśmy zrozumieli, że wyeliminowanie wirusowego zapalenia wątroby typu C nie oznacza, że ​​przestajemy, oznacza to, że osiągamy niski poziom, a następnie utrzymujemy go na tym poziomie”.

Rachel poruszyła również, w jaki sposób większość osób z niezdiagnozowanym wirusowym zapaleniem wątroby typu C pochodzi z marginalizowanych społeczności, które mogą nie mieć dostępu do opieki zdrowotnej lub leczenia.

„Jedną z rzeczy, które sprawiają, że osiągamy eliminację, jest to, że nie stanie się to samotnie. Musimy również popracować nad redukcją szkód; musimy upewnić się, że jest wystarczająca ilość igieł i strzykawek, ponieważ [chociaż] możemy znaleźć osoby, które korzystają z usług narkotykowych, jest wiele osób, które nie mają dostępu do usług narkotykowych” – powiedziała.

Wszystkie kategorie: Blog